 |
Zwodowaliśmy wodolot z napędem lotniczym. Pierwsza próba uruchomienia zakończyła się powodzeniem. Silnik po załączeniu zapłonu ,(podobnie jak w samolotach, załączamy zapłon następnie można uruchomić silnik) Nastąpił start, zaskoczył bez niespodzianek, śmigła zaczęły wytwarzać ciąg.
| |
|
|
Wodolot zbudowany na podskrzydłowych zbiornikach paliwa samolotu odrzutowego w charakterze pływaków, wygląda jak siedzenia samochodowe zamontowane na rakietach. Pomysłodawca i konstruktor tego dnia przeżywali niesamowite emocje. Silnik nad którym tak długo pracowali terkotał równo, śmigło zamontowane z tyłu wytwarzało ciąg który powodował, że kilka osób musiało trzymać wodolot jeszcze na ziemi.
|
Teraz pozostało tylko sprawdzić czy wyporność naszych "rakiet" jest wystarczająca aby utrzymać ciężar wodolotu i będących na nim pasażerów.
|
|
|
 |
Tego dnia pogoda sprzyjała, wiał lekki wiatr. Wrześniowe popołudnie sprzyjało naszej próbie. Pierwszego pilotowania naszej maszyny podjął się komandor (pomysłodawca). Wszyscy żwawo zabrali się do wodowania, każdy pchał wodolot w stronę wody. Po chwili tylne pływaki dotknęły wody. W tym momencie wodolot momentalnie wpadł do wody, następnie z impetem nadanym przez pchających odpłynął!? Tak. Tak, odpłynął - lecz sam pilot nie zdążył wsiąść. Wodolot spokojnie dryfował po stawie. |
Natychmiast została podjęta akcja przechwycenia wodolotu, jednak zanim coś zorganizowano, wodolot dobił do bocznego brzegu pod wpływem wiatru, gdzie został przechwycony. Tym razem pilot zasiadł na swoim miejscu. Zapłon, start, silnik ruszył. Wodolot powoli zaczął pruć wodę. W momencie dokonywania zwrotu, pilot stery w prawo a wodolot w lewo i w dodatku niezbyt chętnie. Mogę dodać teraz, że konstrukcja nie pozwala na pływanie do tyłu, śmigło wytwarza ciąg tylko w jedną stronę i tak jak samolot może poruszać się jedynie do przodu. Sytuacja ta powodowała, że w momencie styku z linią brzegową trzeba było zgasić silniki, odepchnąć się, następnie powtórzyć operację startową. Po kilku minutach komandor przyzwyczaił się do odwrotnego sterowania. Po kilku próbach wodolot powrócił do swojego doku celem dokonania poprawy sposobu sterowania oraz zwiększenia reakcji na stery.
|
 |
Minęło trochę czasu, konstrukcja została ulepszona, zmodyfikowana. Tym razem wodowanie odbyło się z pełną kurtuazją. 9 października 2004r. w obecności ok. stu nauczycieli świętujących Dzień Edukacji Narodowej. Wodolot z majestatycznym wręcz wdziękiem pojawił się na stawie, próba przebiegła bez zarzutów. |
|
| Od teraz Agroturystyka Ania i Filip może zaoferować turystom dodatkową atrakcję - przejażdżkę wodolotem "WANDA".
Na cześć zupełnie innej Wandy, nie tej która rzuciła się do Wisły. My lubimy Niemców i cudzoziemców. Byli już naszymi gośćmi: Niemcy, Francuzi, Litwini, Belgowie, Amerykanie, Czesi, Chińczycy, Włosi, Bułgarzy i Mached - obywatel Egiptu.
|
| SERDECZNIE ZAPRASZAMY |